Styczeń 2026 r. w Zielonej Górze przyniósł mieszankę sygnałów: dodatnią dynamikę w przemyśle oraz wzrost płac w ujęciu rocznym, ale jednocześnie wyraźne pogorszenie sytuacji na rynku pracy, spadek aktywności w handlu hurtowym i detalicznym oraz silne tąpnięcie w budownictwie mieszkaniowym. Dane sugerują, że lokalna gospodarka wchodzi w nowy rok z solidnym zapleczem produkcyjnym, lecz ze słabszą stroną popytową i rosnącym napięciem w zatrudnieniu.
Zatrudnienie: spadek liczby etatów i „twarde” cięcia w części usług
Przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw wyniosło 21,2 tys. etatów. To poziom o 3,3% niższy niż w grudniu 2025 r. oraz o 1,7% niższy niż w styczniu 2025 r. Spadek miesięczny jest relatywnie głęboki jak na sezonowość początku roku i wskazuje na ograniczanie zasobów pracy w firmach, zwłaszcza w wybranych usługach biznesowych.
W ujęciu miesiąc do miesiąca najsilniej zmniejszyło się zatrudnienie w działalności profesjonalnej, naukowej i technicznej (–21,7%), administrowaniu i działalności wspierającej (–20,3%) oraz informacji i komunikacji (–18,1%). To sektory, które zwykle kojarzą się z usługami wyżej kwalifikowanymi, dlatego tak duże korekty mogą oznaczać zarówno sezonowość (np. kontrakty, projekty), jak i realne dostosowanie kosztowe. Spadki dotknęły też budownictwa (–7,7%) oraz zakwaterowania i gastronomii (–4,7%), co może być efektem zimowego osłabienia popytu.
Jednocześnie pojawiły się pojedyncze dodatnie sygnały: wzrosło zatrudnienie w obsłudze rynku nieruchomości (+2,2%) oraz w transporcie i gospodarce magazynowej (+0,9%). W skali roku widać ciekawą dywergencję: mimo mocnych spadków w administracji (–12,6%), IT/komunikacji (–10,2%) czy transporcie (–7,1%), bardzo silny wzrost odnotowała działalność profesjonalna, naukowa i techniczna (+29,7%). To sugeruje, że struktura zatrudnienia jest w ruchu: część firm ogranicza etaty, ale równolegle rosną wybrane segmenty usług specjalistycznych, tyle że dynamika jest nierówna i podatna na wahania miesiąc do miesiąca.
Bezrobocie: wzrost skokowy w skali roku, stopa 4,2% i gorsza relacja do ofert
Na koniec stycznia 2026 r. liczba zarejestrowanych bezrobotnych wyniosła 2897 osób. To o 6,9% więcej niż miesiąc wcześniej i aż o 37,4% więcej niż rok wcześniej. Tak wysoka dynamika roczna jest jednym z najbardziej niepokojących elementów obrazu Zielonej Góry na starcie 2026 r., bo sugeruje, że osłabienie popytu na pracę nie jest wyłącznie sezonowe.
Stopa bezrobocia rejestrowanego wzrosła do 4,2% (z 3,9% w grudniu i 3,1% rok wcześniej). Wciąż jest niższa niż średnia województwa lubuskiego (6,1%) i zbliżona do krajowej (6,0%), ale kierunek zmian jest jednoznacznie negatywny.
W styczniu zarejestrowano 474 nowe osoby bezrobotne, wyrejestrowano 287 osób, z czego 196 podjęło pracę. Jednocześnie urząd pracy zgłosił 56 ofert pracy, a w końcu miesiąca dysponował ofertami dla 64 osób. Na jedną ofertę pracy przypadało 45 bezrobotnych (miesiąc wcześniej 48). W skali miasta oznacza to, że choć wskaźnik minimalnie się poprawił, relacja podaży pracy do dostępnych ofert pozostaje trudna. Dla porównania, w całym województwie lubuskim na jedną ofertę przypadały 24 osoby, co pokazuje, że w samej Zielonej Górze napięcie jest wyraźnie większe.
W tle warto pamiętać, że od 1 czerwca 2025 r. obowiązuje nowa ustawa o rynku pracy i służbach zatrudnienia, co może częściowo wpływać na porównywalność danych z wcześniejszymi okresami. Nie zmienia to jednak faktu, że roczny wzrost bezrobocia jest na tyle duży, iż trudno go tłumaczyć wyłącznie efektem statystycznym.
Wynagrodzenia: spadek miesięczny, ale wzrost w skali roku
Przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw wyniosło 8220,96 zł. W porównaniu z grudniem spadło o 6,2%, natomiast rok do roku wzrosło o 4,5%. Ten układ jest typowy dla stycznia: końcówka roku często zawiera premie i dodatki, które podbijają grudniowe średnie, a styczeń przynosi „normalizację” wypłat.
Co ważne, spadek miesięczny był szczególnie silny w działalności profesjonalnej, naukowej i technicznej (–33,6%), czyli w tej samej sekcji, w której w danych zatrudnieniowych pojawiają się duże wahania. Może to wskazywać na rozliczenia projektowe i sezonowość kontraktów. W ujęciu rocznym natomiast najszybciej rosły wynagrodzenia w obsłudze rynku nieruchomości (+14,4%) oraz w transporcie i gospodarce magazynowej (+10,0%), co sugeruje presję płacową w branżach związanych z logistyką i usługami okołorynkowymi.
Budownictwo: bardzo głęboki spadek miesiąc do miesiąca, ale odbicie rok do roku
Produkcja sprzedana budownictwa wyniosła w styczniu 33,2 mln zł. W relacji do grudnia spadła aż o 76,9%, co pokazuje silny efekt sezonowy zimy oraz „wygaszenie” części frontów robót po zakończeniu roku. Jednocześnie w porównaniu rok do roku odnotowano wzrost o 10,4%, a produkcja budowlano-montażowa była o 15,0% wyższa niż w styczniu 2025 r.
Wydajność pracy w budownictwie – mierzona produkcją sprzedaną na jednego zatrudnionego – spadła o 74,9% miesiąc do miesiąca, ale była o 18,4% wyższa niż rok wcześniej. W praktyce oznacza to, że styczeń przyniósł gwałtowne, sezonowe schłodzenie aktywności, lecz baza roczna jest lepsza niż w 2025 r., co może zapowiadać nieco stabilniejszy rok dla lokalnych firm budowlanych, o ile popyt inwestycyjny nie osłabnie.
Handel: detal praktycznie w miejscu, ale hurt wyraźnie w dół
Sprzedaż detaliczna w cenach bieżących była w styczniu minimalnie niższa: o 0,6% wobec grudnia oraz o 0,1% wobec stycznia 2025 r. To oznacza stagnację konsumpcji w ujęciu rocznym, bez wyraźnego odbicia.
W strukturze widać jednocześnie przesunięcia: spadła sprzedaż m.in. w grupie „pozostałe” (–43,3% m/m) oraz w pojazdach (–10,6% m/m), natomiast mocno wzrosła sprzedaż farmaceutyków, kosmetyków i sprzętu ortopedycznego (+74,0% m/m) oraz żywności (+59,0% m/m). W ujęciu rocznym szczególnie silnie wzrosły farmaceutyki (niemal trzykrotnie) i żywność (+82,2%), co może oznaczać efekt bazy, zmiany w strukturze sprzedaży albo przesunięcia kanałów zakupowych, ale generalnie sugeruje koncentrację wydatków na kategoriach podstawowych.
Znacznie słabszy obraz daje hurt. Sprzedaż hurtowa w przedsiębiorstwach handlowych spadła o 38,3% miesiąc do miesiąca oraz o 18,3% rok do roku. Taki ruch częściej sygnalizuje ostrożność firm w uzupełnianiu zapasów i słabszą aktywność w łańcuchu dostaw, co bywa wczesnym sygnałem schłodzenia popytu w kolejnych tygodniach.
Przemysł: stabilny wzrost i dodatnia dynamika wydajności
Produkcja sprzedana przemysłu osiągnęła 450,8 mln zł i w cenach stałych wzrosła o 8,2% rok do roku. W samym przetwórstwie przemysłowym wzrost wyniósł 5,5%. To ważny pozytywny element obrazu miasta: sektor produkcyjny pozostaje motorem aktywności gospodarczej.
Najmocniej rosły: naprawa i instalowanie maszyn (ponad dwukrotnie), produkcja maszyn i urządzeń (+87,6%), mebli (+42,0%) oraz urządzeń elektrycznych (+26,6%). Spadki dotyczyły m.in. odzieży (–29,9%) oraz wyrobów z mineralnych surowców niemetalicznych (–29,5%). Wydajność pracy w przemyśle wzrosła o 5,6% r/r (w cenach stałych), co wskazuje na poprawę efektywności, nawet przy słabszej sytuacji na rynku pracy.
Mieszkania: bardzo mocne tąpnięcie w deweloperce i tylko „ratunek” w budownictwie indywidualnym
W styczniu 2026 r. oddano do użytkowania zaledwie 22 mieszkania, czyli o 73,5% mniej niż rok wcześniej. Najmocniej załamało się budownictwo na sprzedaż lub wynajem: spadek z 69 do 7 mieszkań (–89,9%). Budownictwo indywidualne wzrosło symbolicznie (z 14 do 15).
Jeszcze bardziej wymowne są dane o przyszłej podaży: rozpoczęto budowę tylko 3 mieszkań (wobec 45 rok wcześniej), a liczba pozwoleń spadła do 12 (z 28). To sugeruje, że problemem nie jest jedynie „chwilowa” liczba oddań, ale wyraźne wygaszanie nowej aktywności inwestycyjnej w mieszkaniówce.
Jednocześnie przeciętna powierzchnia oddanego mieszkania wzrosła do 126,9 m². To efekt strukturalny: skoro deweloperskich, mniejszych lokali jest bardzo mało, a relatywnie większy udział mają domy lub większe mieszkania indywidualne, średnia powierzchnia automatycznie rośnie.
REGON: lekki spadek m/m, ale wzrost r/r i rosnąca liczba zawieszeń
Na koniec stycznia 2026 r. w Zielonej Górze zarejestrowanych było 26 574 podmiotów gospodarki narodowej. To o 0,2% mniej niż w grudniu, ale o 1,5% więcej niż rok wcześniej. Wzrosła liczba spółek handlowych (+2,2% r/r), a liczba osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą wzrosła o 1,6% r/r, choć miesiąc do miesiąca minimalnie spadła (–0,1%).
W styczniu wpisano 156 nowych podmiotów (więcej niż w grudniu), ale wykreślono 185. Równocześnie 4139 podmiotów miało zawieszoną działalność, a ich liczba zwiększyła się o 2,4% w skali miesiąca. Ten element zwykle wzmacnia obraz ostrożności przedsiębiorców: firmy pozostają zarejestrowane, ale częściej „czekają” w trybie zawieszenia, zamiast aktywnie działać.
Podsumowanie: dwa bieguny – przemysł i efektywność kontra rynek pracy i popyt
Zielona Góra weszła w 2026 r. z wyraźnym kontrastem między sferą produkcji a rynkiem pracy i popytem. Przemysł rośnie w tempie ponad 8% r/r i poprawia wydajność, co jest pozytywnym sygnałem dla lokalnej bazy gospodarczej. Jednocześnie zatrudnienie spada, bezrobocie rośnie bardzo mocno w skali roku, a handel – zwłaszcza hurt – pokazuje osłabienie aktywności.
Najbardziej alarmująco wygląda mieszkaniówka: skala spadku oddań, startów budów i pozwoleń sugeruje głębokie schłodzenie inwestycji deweloperskich. Jeśli ten trend utrzyma się w kolejnych miesiącach, może przełożyć się na słabszą aktywność w budownictwie, usługach okołobudowlanych i części handlu. W krótkim terminie kluczowe będzie to, czy wzrost przemysłu „przeniknie” do rynku pracy – na razie dane pokazują, że to przełożenie jest ograniczone.







